Kiedyś człowiek czekał z utęsknieniem na weekend, aż otworzą klub. Bawili się na całego do samego końca do 6 rano, a nawet niekiedy na afterach dłużej. Natomiast dzisiaj max godzina 3:00 i kluby są puste. Dlaczego ludzie z perspektywy czasu bawią się krócej?
Dlaczego bawimy się krócej?
