W San Francisco wojskowy robot humanoidalny Phantom zagrał 30-minutowy set na głównej scenie klubu Temple. Przejścia między utworami były płynne, beat szedł bez zająknięcia. Za konsolą stanął nie człowiek, lecz humanoid zaprojektowany przez Foundation Robotics Labs przede wszystkim na potrzeby Departamentu Obrony USA. Jego twórca Mike LeBlanc zaprogramował go do setu w ramach imprezy towarzyszącej targom AI, żeby pokazać wszechstronność swoich maszyn. Technicznie rzecz biorąc to robot wywiązał się z zadania. Pytanie, które wisi w powietrzu, brzmi czy to zapowiedź nowej ery w DJingu? Czy to realne, że robot zastąpi DJa?